Listopadowo-grudniowy troll zakupowo-prezentowy!

26 grudnia 2015


W listopadzie i grudniu okazje do szaleństwa zakupowego były dwie: po pierwsze nasz wyjazd do Włoch, a po drugie oczywiście Święta! A gdyby dodać do tego Dzień Darmowej Dostawy... Poczytajcie, co nam wpadło w ręce w ciągu ostatnich dwóch miesięcy! Część rzeczy została przeze mnie zakupiona, część dostałyśmy w prezencie od przeróżnych osób.

WYJAZDOWE, czyli to nam było potrzebne na wyjazd

HURTTA Summit Parka - czekałyśmy na nią 3 tygodnie, bo była sprowadzana z dalekich krain, a gdy w końcu przyszła, na kilka dni przed wyjazdem i przymierzyłyśmy ją po raz pierwszy okazało się, że... jest za mała! Dzięki szybkiej reakcji sklepu prodog.pl udało nam się wymienić kurtkę, która przyszła do nas dokładnie w dniu wyjazdu. Ależ to był stres i emocje... :) Wiekszy rozmiar ma zbyt odstające klapy na dupce, ale zawinięte... chronią też psie pośladki, hoho!

GÓRALSKA OWCA, ŻE HEJ - to ubranko z TK Maxx'a, które urzekło mnie w pierwszej chwili wyglądem, a w drugiej miękkością tego kudłatego fragmentu. Kupiłam, wróciłam do domu, ubrałam w to psa, dokonałam kilku poprawek i już się z nim nie rozstanę. Fibi wygląda w nim jak mała owieczka w sweterku w góralskie wzorki, hej!

APTECZKA i BANDAŻ - przezorny zawsze ubezpieczony. Ten zakup chodził za mną od kiedy na spacerze w Warszawie Kasia od Cookiego ratowała nas bandażem po skaleczeniu Fibsowego pazura. Przekonałam się, że posiadanie podstawowych przedmiotów służących pierwszej pomocy to absolutny must-have, choć wiadomo - najlepiej, by taki zestaw nigdy nie był potrzebny! We Włoszech okazało się, ze apteczka i bandaż adhezyjny były niezbędne do opatrzenia otarć na poduszkach po harcach na wymagającym terenie (beton + skały).

BUTY DLA PSA S&P BOOTS rozmiar S - to z jednej strony przedłużenie naszej apteczki, a z drugiej ochrona przed mrozem, którego Potejtowe łapki nie znoszą najlepiej podczas długich spacerów. Podczas wyjazdu spełniły się w obydwu przypadkach - zarówno chroniąc skaleczone opuszki, jak i w dniu, kiedy zasypał nas śnieg. Wydają się być trochę za duże, jednak w bucie musi zmieścić się także łapa w bandażu.

ZAWIESZKA MAXISAFE - żeby jakkolwiek było widać tego psa, kiedy wychodzimy na popołudniowe i wieczorne spacery!

JW HOL-EE CUZ rozmiar S - bo się matka pomyliła i miało być M. Ale piesa i tak kocha, memła i podrzuca! Jest ultramalutki, ale wciąż większy od malinki!

KONG REPLACEMENT SQUEAKERS duże - to się zawsze, zawsze, zawsze przydaje, serio! Do zwracania uwagi psa podczas sesji foto, do uzupełniania starych zabawek, do urozmaicania nowych, wykonanych własnoręcznie... Potato uwielbia!

DODATKOWA BATERIA do kamery + ładowarka - bo jak jest zimno, to bateria szybciej wymięka, a nie chciałam zostać pozbawiona uwiecznienia wspaniałych spacerów w środku wypadu!

HEAD MOUNT do kamery - zrobiony przeze mnie niemalże zerowym nakładem kosztów. Miał posłużyć tylko do kilku scen podczas wyjazdu, więc nie opłacało mi się kupować oryginalnego mounta za 150zł... Sprawdził się genialnie, a w dodatku wrócił cały i pewnie posłuży mi jeszcze do kilku ujęć! :) Choć nie zabrałabym go na skok ze spadochronem...

CHIP I PASZPORT - bo by nas przez granicę nie przepuścili!

Do tego karma, żarcie i więcej żarcia :)

ŚWIĄTECZNIE, czyli co dostałyśmy

Dla psa 
Oprócz wspomnianego wyżej Hol-ee Cuza Fibi dostała:
SZARPAKI HANDMADE z polarem - serducho z piszczałką w środku i zwykły, prostokątny "paluch".
SZARPAK-LIZAK z Biedronki - przeżył do pierwszego szarpnięcia, ale nadaje się do zdjęć :D
SŁOIK PYSZNOŚCI - z jej ulubionymi ciastkami z tuńczykiem!
*SZELKI HURTTA Y rozm 55cm w kolorze wiśniowym, kupione podczas wyjazdu we Włoszech.
*OBROŻA KUDŁATY ART - napisałam kiedyś na fejsbuku, że strasznie spodobała mi się obroża w pierniczki... Jedna z naszych czytelniczek, Magda, postanowiła zrobić nam prezent! Podobnie było w przypadku *SMACZKÓW ALPHA SPIRIT.

Dla mnie
Godzinę wymieniałabym moje prezenty rozwodząc się nad każdym z nich, jednak tym który jest jakoś powiązany z blogiem jest *SONY A77m2, czyli nowe body. O tym, jak się sprawuje jeszcze za wcześnie pisać. Nie mogę się jednak doczekać jakichś zawodów! Póki co mogę co najwyżej uaktualnić zakładkę ze sprzętem foto... :)

INNE, czyli inne
*KOMPLET WARSAW DOG shine in apricot - otrzymane do testów, z pewnością z kolejnych tygodniach coś o tym zestawie przeczytacie!

*DWIE ADRESÓWKI OD MIEDZIANKI - również otrzymane do testów, dzielnie testujemy, depczemy i obijamy od skałek. Recenzja pojawi się na blogu już niebawem!

* Gifty!


A Wy? Co upolowaliście na święta i DDD? :)