65/100 - głosem publiczności

19 stycznia 2015


Dziś trochę mniej o mnie i Fibi, a więcej o samym blogu. Co nowego pojawiło się na stronie głównej? Jak możecie mi pomóc w ulepszeniu bloga? O co chcę Was zapytać?

~ * ~

Wczoraj na blogu pojawiły się dwie planowane od dawna zakładki. Traf chciał, że obydwie zdołałam od podstaw przygotować jednego dnia, więc już dziś możecie zagłębić się w lekturze naszych planów na 2015 rok oraz odpowiedzi z nominacji do Liebster Blog Award. Tych drugich było bardzo dużo, więc postanowiłam ułatwić Wam robotę, schować wszystkie odpowiedzi i wyświetlać je dopiero po kliknięciu...

A zresztą, po prostu zajrzyjcie w odpowiednią zakładkę! Widzicie taką małą, trzymającą logo Liebster Blog Award Fibi, w lewej kolumnie bloga? Kliknijcie na nią, aby przenieść się na stronę z odpowiedziami! A jeśli ktoś jeszcze chciałby nas nominować, śmiało! Wiele pytań się powtarza, ale mimo wszystko strasznie lubię na nie odpowiadać. :)

Drugą nowością jest nasz rozkład jazdy na 2015, który znajdziecie klikając na napis 2015 WILL BE AWESOME pod menu, w lewej kolumnie bloga. Umieściłam tam wszystkie nasze cele na ten rok. Podejrzewam, że na bieżąco jeszcze parę rzeczy dopiszę. Bo mam sklerozę. ;)

~ * ~

Ale to nie wszystko! Przy okazji uzupełniania naszej rozpiski na 2015 zapowiedziałam pojawienie się nowej zakładki. Planowałam zrealizować to już jakiś czas temu, ale wciąż waham się nad dwoma możliwościami. Postanowiłam zatem zapytać Was!

Jaką zakładkę chętniej widzielibyście na blogu?
DIY czy sztuczki?

Pomysł na DIY zrodził się głównie z mojego zamiłowania do własnoręcznego robienia Fibi zabawek. Ma już fioletowy szarpak z amortyzatorem, obrożę, smycz, o polarowych szarpakach nie mówiąc. Ostatnio w życie wszedł też szarpak ze skarpetką. Pomyślałam, że fajnie byłoby dzielić się z Wami nawet najprostszymi pomysłami lub rozwiązywać Wasz DIY-rozterki, jeśli nie wiecie jak zrobić jakąś zabawkę :)


Pomysł na sztuczki powstał po moim ostatnim poście, "Trzymaj" dla opornych. Spotkał się ze sporym entuzjazmem, co zmotywowało mnie namysłu nad stworzeniem całej serii takich postów! Co prawda Fibi sama niewiele ich umie, ale wystarczą Wasze pomysły, by zacząć pracę nad kolejnym postem tego typu. Może Wasz psiak ma problem z jakąś sztuczką? Bardzo prawdopodobne, że Fibi znajdzie się w tej samej sytuacji ;)

Czekam na Wasze opinie! :)

~ * ~

A co by nie było, że nie dajemy znać do u nas... Ostatnio nie mamy czasu na pracę nad sztuczkami, na spacerach nie mamy weny na naukę, a to wszystko za sprawą błota i deszczu. Po cichu liczę na poprawę pogody, ale patrząc na sprawdzające się pogodynki, połowa ferii upłynie pod znakiem... nie, właściwie to po prostu, dosłownie upłynie. Postaramy się poćwiczyć coś w domu. Cały czas przychodzą mi do głowy nowe pomysły, ale po paru godzinach o nich zupełnie zapominam. Miałam całą listę planów na ferie, głównie sztuczkowych, ale jakoś... wszystko pozapominałam.

Ostatnio zabrałyśmy się za naukę chodzenia trzymając przedmioty i już na pierwszej sesji Fibi poszło całkiem nieźle. Co prawda czasem jak idzie z ołówkiem w paszczy, to go gubi, ale po co mam kliker i metodę małych kroczków? :)

Oprócz tego kombinujemy z trzymaniem przedmiotów na głowie/pysku, ale z tym Fibi nie ma większych trudności. Jeśli coś zasłania jej oczy, to odpada jedno z potężnych rozproszeń. Poza tym, sztuczka polega aż na siedzeniu w bezruchu. No przyznajmy, nawet dla Fibi nie jest to wielki wysiłek!

Powolutku staramy się też nauczyć sztuczki 'suseł', co sprawia nam niemały problem - Fibi niezbyt lubi siadać na zadku i unosić przednie łapy w powietrze. Nie czuje się w tej pozycji zbyt pewnie, podobnie jak przy sztuczce 'turlaj', przez którą w te ferie też chciałybyśmy przebrnąć.

Dłubiemy też cofanie, żeby zawsze było cofaniem, tzn. chodzeniem do tyłu względem psa, a nie po prostu oddalaniem się ode mnie tyłem. Na przykład staję równolegle tuż obok do niej i wydaję polecenie "cofnij" - pies powinien pójść do tyłu, a nie odsunąć się ode mnie. Staramy się też regularnie ćwiczyć zostawanie, które idzie nam coraz lepiej! Bardzo szybko przeniosłyśmy się z domu na zewnątrz, ale tam niestety jeszcze zbyt często rozproszenia wygrywają z moim poleceniem... ;)

~ * ~

Zaklinajcie pogodę, bo na półce czeka parę drobiazgów domagających się recenzji, a w złą pogodę nie damy radę zrobić fot! ;)


17 komentarzy :

  1. u nas problemy przy turlaniu były pierwszym krokiem do piekła :( małemu odpuszczam na dobre, ale cały czas wpadam zachwyt widząc psiaki, które na jedno słowo przewalają się na ziemie i przewracają całym ciałkiem, to takie urocze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tosia nie umie „susła”, ale umie „poproś”, które bardzo go przypomina, tylko podnosi wyżej łapki. Próbowałam ją nauczyć „susła”, ale nie wiem, jak przekonać psinę, żeby troszkę zniżyła łapki… A z „turlaj się” nigdy nie miałyśmy większego problemu, bo najpierw nauczyłam Tosię „zdechł pies” i wiedziała już mniej więcej, o co chodzi.
    Sama nie wiem, którą zakładkę bym wolała, a nie mogłabyś zrobić obu? :D Co do sztuczek z którymi Tosia ma problem, jest to ewidentnie wskakiwanie na stopy i wstęp do świadomości zadu, czyli cofanie się…

    OdpowiedzUsuń
  3. Zarówno DIY jak i sztuczki to świetny pomysł i mam nadzieję, że takie posty będą się pojawiały :D. Życzę powodzenia w sztuczkach i czekam na recenzje! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Woow ! Ciekawa ta zakładka z tymi pytaniami ;D
    Ja jestem ciekawa zakładkę z DIY ;p
    Plany na ferie to mamy podobne ;)
    Pozdrawiam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super post ^^
    Chyba DIY, bo zamiast coś kupować wolę zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie i sztuczki, i DIY są super pomysłem, ale jeśli już wybierać to DIY, chętnie coś bym zrobiła dla suczy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym chciała i DIY i sztuczki. Oba tematy ciekawe i chętnie poczytam o nich posty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja myślę, że DIY byłoby całkiem ciekawe, ja jakoś nie mam to tego talentu . A nad cofaniem też muszę popracować z Feliksem. Susła to my się bardzo szybko nauczyliśmy, tylko pod komendą proś. Psu tak się spodobało siadanie i podnoszenie łap, że gdy ćwiczymy chodzenie przy nodze i mu mówię siad to on siada i robi susła czasem :P Może spróbuj podtrzymywać Fibi zad gdy ma podnieść łapy? Ja tak nie uczyłam ale widziałam
    taką metodę.
    pozdrawiamy Lidka&Feliks

    OdpowiedzUsuń
  9. DIY zdecydowanie !
    Może mam mały talent manualny, ale kocham patrzeć na piękne handmade'owe rzeczy !
    Zawsze można też spróbować coś zrobić :P
    Czekam szybko z Syriuszem na post DIY.

    OdpowiedzUsuń
  10. Idealnie byłoby jakbyś stworzyła obie zakładki, o!
    A tak poza tym Wasz blog jest świetny, wygląd zarąbisty, ciekawie piszesz :)
    Pozdrawiamy z Di!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli mam wybierać pomiędzy jednym, a drugim to zdecydowanie stawiam na DIY ,ale fajnie by było jakbyś od czasu do czasu napisała coś o sztuczkach :)
    Bardzo podoba mi się wasz wygląd bloga, a Fibi trzymająca kartkę z LBA w lewej kolumnie dodaje jeszcze więcej uroku!

    OdpowiedzUsuń
  12. sztuczki i DIY! obydwa tematy tak samo świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wolałabym poczytać o ciekawych sztuczkach, zazdroszczę motywacji do robienia psich akcesoriów, ale ja nigdy nie mogę się za to zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląd Waszego bloga powala! :D
    Liczę na serię DIY, bo chętnie coś własnoręcznie bym zrobiła...
    Ciekawie piszesz, czekam na kolejny posty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. DIY w pierwszej kolejności, później zaraz po tym sztuczki hehehe :D
    A co do wyglądu, no czego można by się spodziewać po starej vernille ? :)
    Od początku podziwiam twoje prace na deviantarcie ! :D Masz po prostu talent!
    A Fibi jest zdolniachą, więc na pewno prędzej czy później poradzicie sobie z turlaniem i susłem.

    OdpowiedzUsuń