"Trzymaj" dla opornych!

11 stycznia 2015


Jeśli od pół roku uczysz swojego psa trzymania przedmiotów w pysku i wciąż załamujesz ręce nad pluciem ołówkami po pół sekundy od wzięcia ich w pysk, mam coś dla Ciebie! ;)


Jakiś czas temu pochwaliłam się na facebooku zdjęciem Fibi trzymającej smaczka. Parę osób napisało do mnie wtedy z pytaniem jak nauczyłam tego małego uparciucha trzymać w pysku cokolwiek przez dłużej niż pół sekundy. Podzieliłam się swoją metodą z kilkoma właścicielami, potem z ich, znajomymi, znajomymi znajomych... I moją tablicę zalały psiaki dzielnie trzymające w pysku ołówki, długopisy, pędzelki, smoczki, czy poduszki. Metoda działała! Ale dziś, gdy otwierając rano facebooka zobaczyłam 10 wiadomości z pytaniem "JAK???", postanowiłam zlepić coś specjalnego! Na początku muszę zaznaczyć kilka bardzo ważnych kwestii.

~ * ~

ZANIM ZACZNIESZ
!!! Szkolenie psa tą metodą potraktuj jako ostateczność. To wyjątkowe ułatwienie psu zadania może zakodować mu się w głowie jako standardowa pomoc i wymagać jej od Ciebie przy każdej kolejnej próbie nauki czegoś nowego. Jest wiele tradycyjnych metod nauki psa trzymania przedmiotów, które także działają! NIE używaj tej metody, jeśli nie wypróbowałeś już wszystkich sposobów. NIE ucz psa tą metodą sztuczki "trzymaj po raz pierwszy. Użyj najpierw tradycyjnych środków - jeden z nich został opisany na blogu Natalii i Ginny.

!!! Nie pomijaj kroku pierwszego. Jest ważniejszy niż pozostałe, bo determinuje całą Waszą naukę!

CZEGO POTRZEBUJESZ?
Niezbędne w uczeniu psa podstaw tej sztuczki będą:
  • ołówek - od czegoś trzeba zacząć! Przedmiot, który pies będzie trzymał w pysku musi bez problemu mieścić się psu w zębach bez potrzeby szerokiego otwierania paszczy. Jeśli twój pies nie rozgryza tego, co trzyma, zamiast ołówka możesz użyć długopisu, flamastra, linijki albo pędzelka. Dla niszczących czworonogów polecałabym pędzelek z uwagi na twardość i brak płynnego wypełnienia;
  • kliker - jak sama zauważyłaś, pies wypluwa ołówek niemalże natychmiast. Szybkość i dokładność klikera pozwoli nam na precyzyjne zaakcentowanie zachowania i przyspieszenie nauki;
  • nagroda - w naszym przypadku są to smaczki ze względu na ich wielkość, podzielność i możliwość szybkiego nagrodzenia
  • cierpliwość - nie wymagaj od psa trzymania przedmiotu przez 10 minut już po pierwszym dniu nauki. Dajcie sobie trochę czasu. Wbrew pozorom siedzenie nieruchomo z czymś w paszczy nie należy do najłatwiejszych :)

~ * ~

Pamiętaj, że każdy kolejny krok jest czymś nowym, a jednocześnie stanowi kontynuację tego, czego już się nauczyliście. Nie omiń żadnego z nich. Każdy krok powtórzcie kilkukrotnie. Powodzenia! ;)

OD CZEGO ZACZĄĆ?
KROK 1: Reakcja na dotyk. Sprawdź reakcję psa na dotyk w okolice pyska. Są psiaki niedotykalskie, które nie lubią, gdy ktoś maca je po faflach, a tym bardziej nie tolerują nawet najdelikatniejszego krępowania ruchów pyska. Jeśli Twój pies odwraca głowę, gdy chcesz pomiziać go po kufie - kategorycznie zrezygnuj z opisywanej tu metody i znajdź inną. Jeśli targanie za fafle nie stanowi dla Twojego psa problemu - czytaj dalej! ;)

KROK 2: Reakcja na ołówek - wąchanie. Weź ołówek do ręki i unieś go przed psem. Poczekaj na jego reakcję. Kliknij i nagródź, gdy zainteresuje się przedmiotem i go powącha.

KROK 3: Reakcja na ołówek - nieśmiałe łapanie ołówka w zęby. Ponownie unieś ołówek przed psem. Poczekaj na coś więcej, niż powąchanie go. Jeśli pies nie będzie zainteresowany wzięciem ołówka do pyska, spróbuj go nim zainteresować, np. machając przed nosem. Kliknij i nagródź, gdy pies spróbuje złapać ołówek między zęby.

KROK 4: Chwytanie w zęby. Powtórz kilkukrotnie poprzedni krok, by pies zrozumiał, że wymagasz od niego nie pyrgania przedmiotu nosem, nie lizania go, a chwytania w zęby. Uwaga: chwytania, choćby na ułamek sekundy, nie trzymania. Krok 4 polega na zakodowaniu w psim umyśle podstawowej czynności, którą niebawem będziecie wydłużać.
Pamiętaj o powtórzeniach! ;)

"NO TRZYMAJ TOOOO"...
KROK 5: Pomoc w utrzymaniu przedmiotu. Tu zatrzymywała się większość psów, z których właścicielami miałam kontakt. Pies chwyta w zęby, ale jak już chwyta, to wypluwa, nie myśląc o trzymaniu w zębach. Ten sam problem miałam z Fibi. Trzy tygodnie prób pokazania psu, że da się ten kawałek drewna utrzymać między zębami przez dłużej niż pół sekundy, spełzł na niczym. Zdesperowana podrasowałam tradycyjne metody i postanowiłam, że potrzymam ołówek za nią. ;) 

Podstaw psu ołówek pod pysk i poczekaj, aż go chwyci. Następnie bardzo, bardzo, bardzo (...) bardzo delikatnie obejmij palcem wskazującym i kciukiem pysk psa tak, by uniemożliwić mu wyplucie ołówka. Po sekundzie kliknij i sowicie nagródź czworonoga. Zasłużył! :) Pamiętaj jednak, że nie chodzi tu o siłę, a delikatną wskazówkę jak należy wykonać to zadanie. Jeśli pies mimo wszystko będzie chciał wypluć ołówek, zamiast silniejszego zaciskania palców na jego kufie, użyj werbalnej komendy "nie", czy "przestań", a palce zostaw w tej samej pozycji.

Ten krok nie powinien trwać długo. Większość psów, które korzystały z tej metody bardzo szybko zrozumiała czego od nich wymagamy. Ważne jest, by jak najkrócej wspomagać psa przy tym zadaniu, by nie zakodował sobie Twojej ręki na pysku jako jednego ze stałych elementów tej sztuczki. Krótko mówiąc: jak najszybciej przejdź do kolejnego kroku. Im szybciej, nawet po 2 powtórzeniach, tym lepiej.



KROK 6: Radź sobie sam. Krok jest prosty - polega jedynie na stopniowym zwalnianiu zacisku psiego pyska. Najpierw odsuń palce na pół centymetra, potem na centymetr, dwa, trzy, jednak wciąż trzymaj rękę w pobliżu ołówka i psa. Nagradzaj za każdą sekundę samodzielnego trzymania ołówka. Pamiętaj, że nie liczy się dla Was jeszcze ilość czasu, przez jaki pies trzyma ołówek, a sam fakt, że w ogóle go trzyma :)

KROK 7: A tylko spróbuj puścić! Kontynuacja kroku 6. Odsuwaj rękę coraz dalej, wciąż pozostawiając ją przed pyskiem psa. Powoli prostu palce. Kształtujesz właśnie w psie przeświadczenie, że nie może puścić ołówka, dopóki ręka jest przed nim! Pamiętaj, że sztuczka wciąz powinna zajmować Wam ułamek sekundy. Nie próbuj sprawdzać swojego psa i kazać trzymać mu ołówek ile tylko da radę, bo w końcu znudzi się i go wypluje zapominając o Twoim świętym geście "nie wypluwaj" :)
Pamiętaj o powtórzeniach! ;)

KROK 8: Trzymaj! Rozprostuj palce dłoni jak do gestu "stop". Od teraz znak ten jest sygnałem dla Twojego psa, że nie wolno wypuszczać mu przedmiotu z pyska. Przyda Wam się to, gdy za jakiś czas będziecie uczyć się oddawania. 

Brawo! Twój pies nauczył się trzymania przedmiotów! Od teraz będziecie tylko doskonalić sposób wykonywania tego zadania. W tej chwili możesz wprowadzić werbalną komendę "trzymaj" oraz minimalnie wydłużyć czas, po którym zasygnalizujesz klikerem wykonanie dobrej roboty.


BARDZIEJ, WIĘCEJ, DOSKONALEJ
KROK 9: Wydłużanie czasu wykonywania sztuczki. Odsuwaj rękę i klikaj coraz później. Nie wstawaj, nie próbuj obchodzić psa. Obserwuj go uważnie i oceniaj jego zniecierpliwienie. Jeśli straci cierpliwość z pewnością wypluje ołówek bez względu na Twoją rękę i zabraniający gest. Cierpliwość buduj stopniowo, wydłużając sztuczkę o 1 sekundę i odsuwając dłoń o zaledwie kilka centymetrów. Pamiętasz, co mówiłam? Cierpliwości :)

KROK 10: Jeszcze dłużej! Uklęknij przed psem i w trakcie wykonywania sztuczki podnoś się stopniowo, prostując się dopiero po kilku próbach. Unikaj gwałtownych ruchów, które mogę rozproszyć Twojego psa. Możesz także stopniowo opuszczać rękę.

KROK 11: Rozproszenia. Spróbuj wstać, cofnąć się, stale wydłużając czas wykonywania sztuczki.

KROK 12: Wstęp do oddawania przedmiotu. Skróć długość sztuczki tak, by nie cierpliwość, a nowe ćwiczenie stało się jej głównym punktem. Dotknij palcem ołówka z jednej lub z dwóch stron. Kliknij i nagródź, jeśli pies nie wypuści przedmiotu. To ćwiczenie pokazuje psu, że z jednej strony ktoś może próbować podejść i zabrać ołówek, z drugiej jednak nie należy go od razu wypluwać. W przeciwnym razie pies może wypuszczać ołówek już na widok zbliżającej się ręki. Chcemy jednak osiągnąć oddawanie przedmiotu dopiero po usłyszeniu komendy. Pomocna okaże się ręka w geście "stop", na widok której pies powinien wciąż trzymać przedmiot w pysku.
Pamiętaj o powtórzeniach! ;)

KROK 13: Ciąg dalszy wstępu do oddawania przedmiotu ;) Zwiększaj ilość dotknięć ołówka, spróbuj potrzymać za niego bez zabierania go psu z pyska. Czas wykonywania sztuczki wciąż powinien być krótki. Nie przechodź do następnego kroku, jeśli nie jesteś pewna, że Twój pies oddaje ołówek tylko na dźwięk klikera.

KROK 14: Daj! W momencie, gdy pies trzyma przedmiot, chwyć go (przedmiot :)) palcami i wprowadź komendę głosową jako komendę zwalniającą. Wypowiadaj ją tuż przed kliknięciem, aby przestawić psa na nowy sposób kończenia sztuczki. Od tej pory nie pozwalaj psu oddawać ołówka bez wypowiedzenia komendy "daj", czy "oddaj".
Pamiętaj o powtórzeniach! ;)

KROK 15: Wszystko razem! Umiecie już trzymać przedmiot, w dodatku przez dłuższy czas. Potraficie też oddawać przedmiot tylko na komendę. Zmiksujcie to!

KROK 16: Ten krok należy do mnie. Jeśli dobrnęliście do tego punktu, muszę Wam pogratulować! Tak wygląda ostateczny kształt tego zadania. :)

UROZMAICENIA
KROK 17: Nowe przedmioty. Możesz urozmaicić sztuczkę dając psu do potrzymania coraz to nowsze kształty. 
Jednak pokazując psu nowe rzeczy zawsze obniżaj swoje wymagania. Pamiętaj, by zwiększać ich trudność stopniowo! Nie wymagaj od psa, by trzymał nowy przedmiot tak długo, jak ostatnio trzymał ołówek. Wróćcie do długości z pierwszych kroków, kiedy dopiero uczyliście się jak trzymać ołówek. Teraz robicie to samo z nowym przedmiotem! ;) Zrezygnuj też z komendy "daj" i pozwól psu znowu reagować tylko na kliknięcie. Stopniowo wydłużaj czas zadania zwiększając jego stopień trudności. Nie próbuj z wieloma nowymi rzeczami - skup się na jednej, czy dwóch. I tak stanowią dla psa wyzwanie! :)
Pamiętaj o powtórzeniach! ;)

KROK 18: Jeśli pies potrafi już perfekcyjnie "trzymać i nie puszczać" aż do kliknięcia, przypomnij mu komendę "daj". Tak jak poprzednio, nie pozwól, by wypluwał przedmiotu wcześniej, niż po usłyszeniu magicznego słowa, np. na widok przysuwającej się ręki.

TRZYMANIE SMAKOŁYKÓW
KROK 19: Jak nauczyć psa trzymania smakołyków? To chyba jedno z "najtrudniejszych utrudnień" dotyczących trzymania przedmiotów. No bo jak tu wciąż patrzeć na tego dwunoga i nie oprzeć się temu soczystemu, rozpływającemu się w pysku, kuszącemu smakołykowi?


Przede wszystkim, nie należy psu dawać takiego smaczka pochopnie. Można to rozumieć na dwa sposoby. Po pierwsze, najpierw poćwicz z psem samokontrolę i skupienie na przewodniku w trakcie wykonywania "trzymaj". Inaczej psiak przestanie zwracać na Ciebie uwagę w momencie dotknięcia językiem sprasowanej kaczki/baranka. Druga sprawa: jeśli już zdecydujecie się na sprawdzenie swojego psa w tak trudnej konkurencji, przygotujcie go do tego. Jeśli pies wyczuje zapach i wyciągnie się w kierunku smakołyka, jest niemalże pewne, że po złapaniu go w zęby nic sobie nie zrobi z komendy "trzymaj", bo jest bardziej zainteresowany smaczkiem, niż sztuczką. A uwierzcie mi, będzie korcić. Fibi podczas tej sztuczki czasem się ślini.

W przeciwieństwie do innych przedmiotów, akurat smakołyki wtykam Fibi do paszczy bardzo powoli. Swoją postawą czynię z tego zadania coś, przy czym warto się postarać. Uprzedzam ją komendą "uwaga", która u nas stanowi wezwanie do pełnej mobilizacji. Ona sama musi powstrzymać swoje zniecierpliwienie i poczekać, aż podsunę jej smakołyk. Wtedy z pełną powagą i skupieniem mówię "trzymaj", no i... trzyma. Chociaż w jej oczach widać dwie walczące ze sobą siły: "zjemtozjemtozjemto" i "i tak dostanę nagrodę". I dlatego napawa mnie to dumą... bo razem osiągnęłyśmy coś, co dla łakomczuszka trzy miesiące temu było nieosiągalne! :)


BĘDZIE ZABAWA!
KROK 20: Nie zapomnijcie czerpać z tego wszystkiego radości. To ma być zabawa, a nie sztywna nauka i zapamiętywanie formułek. Poza tym, radosny, nakręcony na przewodnika pies chętniej wykonuje to, czego się od niego wymaga! ;)





NAJCZĘSTSZE BŁĘDY
1. Wymaganie od psa czegoś ponad jego siły - niepotrzebne przedłużanie sztuczki, wtykanie psu zbyt trudnych przedmiotów (niełatwo jest utrzymać np. małą książkę, bo zęby się w niej nie "zakleszczają" jak np. na ołówku)
2. Brak cierpliwości podczas sesji - Twój pies czuje Twój nastrój. Jeśli nie jesteś w stanie znieść, że pies nie robi szybkich postępów w czasie jednej sesji, usiądź, odetchnij, pomyśl, wnioskuj, a w efekcie - zwolnij. Jeśli chcesz zrobić coś na szybko, Twój pies może nie wyłapać idei, dla której to robicie. Zamiast na sztuczce skupi się na Tobie i pytaniu - dlaczego ona się tak denerwuje? Co robię nie tak?
3. Brak cierpliwości w trakcie całego procesu uczenia się sztuczki - nikt Cię nie goni, nie musisz dzisiaj robić 15 kroków. Świat się nie zawali, gdy przestaniecie na 2gim, a następnego dnia dojdziecie do 5tego! :)
3. Zbyt długie sesje treningowe - trzymanie męczy. Ja wiem, że to tylko nieruchome siedzenie z przedmiotem w pysku, ale mimo wszystko, jak przy każdej sztuczce, pies zaczyna się nudzić, tracić koncentrację, w skrócie - ma dość. Dlatego przerwij naukę w momencie, gdy jest najbardziej nakręcony, ponieważ taki stan nie potrwa wiecznie i z największego nakręcenia blisko już do przesycenia danym zajęciem. Tym sposobem następnym razem będzie miał nowy zapał do zabawy!
4. Kończenie po porażce. Pamiętając o krótkich sesjach, kończ je tylko po sukcesie. Nigdy nie rezygnuj z dalszej nauki w efekcie niepowodzenia i załamania rąk nad tym, że pies nie potrafi zaliczyć kolejnego punktu w instrukcji. Tym sposobem sprawisz, że do kolejnej sesji podejdzie z nastawieniem "o nieee, znowu ten ołówek....". Jeśli kolejna z rzędu próba wyszła naprawdę super, pochwal sowicie psa, odłóż kliker i smaczki, oddaj się miziastym przyjemnościom. To przekona psa, że naprawdę super jest się starać i będzie wypatrywał kolejnej sesji :)


~ * ~

A tak każdy krok ilustruje mistrz czymania - Fibi :)
UWAGA: przedstawione tu zostały poszczególne kroki i to, jak mają wyglądać, a nie proces uczenia się od samego początku psa, który zupełnie nic nie umie. Fibi jak widać na powyższych fotach potrafi już tą sztuczkę. Poniższy film ma być ilustracją i motywacją. Nie próbujcie uczyć psa trzymania smaczków w 6 minut z raptem jednym powtórzeniem na każdy krok. :) Teraz już wiecie skąd to częste "Pamiętaj o powtórzeniach! ;)" w środku posta?




Spróbujecie? Jak Wam poszło?
Chwalcie się efektami w komentarzach!
Powodzenia!

~ * ~

Czy Twój pies ma problem z jakąś sztuczką? Napisz! 
Postaramy się z Fibi wykombinować metodę dla równie upartych czworonogów ;)



25 komentarzy :

  1. Ja spróbuję na pewno !
    Od kilku miesięcy męczymy się z tą sztuczką i chętnie spróbujemy Twojej metody i na pewno damy znać jak nam poszło ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No dzięki Wam nam się przecież udało! :D Jeszcze raz dziękujemy, a Fibi świetnie daje sobie z tym radę! :D
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    figusiowyswiat.blogspot.com d

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł- my też się z nauką trzymania siłujemy. Ale dzięki Wam coś zrozumiałam i chyba wiem, jak sobie poradzić, dziękujemy!
    Zdrówka, Sara&Smerfetka
    http://kynolub-bezkonwencji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny post, zaraz biorę się za naukę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam po tych postach na fb, że wymyśliłaś jakąś nową super metodę, o której nie mam zielonego pojęcia, a po przeczytaniu tego posta okazało się, że tak samo uczyłam Kibę :D. A filmik jest świetny, co do tych sztuczek to ja poproszę wchodzenie na udo, bo Kibula się utrzymać nie może, a ja nie wiem jak jej pomóc :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że Fibi też będzie miała z tym problem. Nie jest to kwestia poćwiczenia równowagi u psa, wypracowania partii mięśni odpowiedzialnej za pewne stanie na małej powierzchni? Próbowałaś z Kibą czegoś takiego? :P

      Usuń
  6. My też spróbujemy! :) Ale z racji wielkości paszczy zaczniemy od patyka, no i patyk to coś bardziej naturalnego, coś co na spacerach ląduje w psim pysku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Post, hmm dziwna metoda i moim zdsniem nawet nei powinnaś dadawać bo tacy np. "niedoświadczeni" właściciele wymuszający od psa sztuczkę mogą mu zrobić tylko krzywdę...

    A tam z innej beczki skąd znasz Natalię od Ginny??? Poznawałyście się jakoś to twoja koleżanka? że tak po prostu oddałaś jej psa pod opiekę, nei pomyślałaś żeby no nie iwem oddać rodzinei a nei 'obcej' osobie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wielkimi wykrzyknikami zostały zaznaczone przeciwwskazania :)

      Natalia też jest z Warszawy, spotykamy się, to moja znajoma. Jest mi pod psim względem bliższa niż rodzina, bo zna się co nieco na czworonogach :)

      Usuń
  8. Uczyłam mojego tą samą metodą. Bo wszystkie inne zawiodły. I podtrzymywałam mu pyszczek. I się nauczył. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale Ty to opisałaś! Chyba niczego nie brakuje w tym poście, i do tego filmik. Ekstra :D.
    My zatrzymaliśmy się na pierwszym kroku- mam za małą rękę, żeby objąć jego pysk :D.Może zrobię to dwiema rękoma? No nie wiem, liczę na to że u nas w końcu też się uda ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałyście nominowane do LBA, pisałaś, że jeśli ktoś Was chce nominować to śmiało, więc się skusiłam :D http://life-of-crazy-dog.blogspot.com/2015/01/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi się tego nazbierało... :P Odpowiemy, ale to wymaga czasu! :D

      Usuń
  11. Metoda nie dla każdego psa, ale może pomóc ;)
    Jedynie na filmiku zastanowiło mnie, że klikasz po tym jak Fibi już puściła ołówek, a nie jak jeszcze go trzyma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, nie na każdego, dlatego uprzedzam o tych niedotykalskich. Ale wiele osób mi już za podpowiedź o trzymaniu pyska dziękowało :D

      Pewnie chodzi Ci o okolice kroku, w którym wprowadzam komendę "daj" - wtedy klikam tuż po tym, jak pies odda ołówek po komendzie. Zaznaczone w poście :)

      Usuń
  12. Moja Szasta trzyma piłki, smaczki, ołówki, patyki z dworu, szarpaki normalnie i długo do 2-3 minut ;p ale weź daj jej piszczącą zabawkę sznurek czy inne rzeczy prócz tych co wymieniłam xD Ja nie wiem, ręce już mi opadają no ale ćwiczymy ćwiczymy i nic ;p zostaniemy tylko chyba przy patykach i szarpakach ;D
    fajny filmik ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak Norisowi nie będzie wychodziła ta komenda to spróbujemy waszym sposobem :) Dziękujemy ! :D Wszystko fajnie wytłumaczyłaś i do tego jeszcze filmik :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi się podoba filmik! Cały post mega profesjonalny, super ! :) Ja starałam się uczyć Baloo metodą podstawową, spróbuję tą, ale u nas jest jeszcze problem dyskomfortu - Baloo od wymiany zębów mlecznych na stałe jest szczerbaty - nie ma dolnych P4, więc niewygodnie mu się trzyma, bo przedmioty opierają się bezpośrednio na dziąsłach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A macie jakiś fajny, miękki gryzak, np. coś z comfy? Oni mają fajną gumę ;) Może coś z zabawek szczenięcych? Ja chyba oplotłabym ołówek zwykłym, bawełnianym sznurkiem, jak do bluz. Nie będzie taki twardy :) A swoją drogą, Fibi w sumie nie zaciska jakoś mocno szczęk na przedmiotach, nie wiem jak inne psy :D

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! :( To raczej nie kwestia twardości, tylko tego, że wszystko co cienkie wpada w tą dziurę między trzonowcem a przedtrzonowcem i to pewnie go wkurza, bo tam się klinuje :) Ale powoli uczę go trzymać trochę bliżej na przedtrzonowcach, może się uda :)

      Usuń
    3. Powodzenia! Wrzucajcie foty, jak już Wam się uda! :)

      Usuń
  15. Jesteście genialne :)
    Wasz wygląd bloga jest bardzo profesjonalny, nagrywanie na poziomie...Widac, że wkładasz w to dużo pracy i poświęcasz wiele czasu.
    Nam również udało się opanowac tą sztuczkę, za co bardzo Wam dziękujemy.

    Pozdrawiamy, Klaudia i Diana
    dianaienzo-psijaciele.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Spróbuję :)
    Świetnie to opisałaś

    Pozdrawiamy Ola&Luna

    OdpowiedzUsuń
  17. My właśnie utknęłyśmy na etapie trzymania różnych przedmiotów, ale przez max 1 sekundę. Ćwiczymy dalej :)

    OdpowiedzUsuń