RECENZJA: NeonTags od beLUMI!

15 października 2015

Tajemnicze minerały ujęte w formę adresówki o ciekawym designie. Prawdziwe psie shine bright like a... luminofory, czyli NeonTags od beLUMI!




FIRMA
NeonTags to projekt firmy beLUMI, która specjalizuje się w projektowaniu i wytwarzaniu zarówno damskiej, męskiej, jak i dziecięcej biżuterii. Z informacji na stronie wynika, że akcesoria tworzą ludzie, którzy naprawdę się na tym znają, mają łeb do designu i wykazują sporą dbałość o szczegóły czy estetykę. Sprawdzając facebookowy content spotykam się z miłym nastawieniem do potencjalnego klienta, rzetelnymi i rzeczowymi informacjami. 

Faktycznie, widać to w niemalże każdym aspekcie kostek NeonTags! Grzechem byłoby nie wspomnieć o tym jak dopieszczone było pudełko, w którym dotarła do nas adresówka - prawdziwy raj dla ludzi, którzy lubią ładne rzeczy! W kartoniku znalazłam pudełko z kostką, długopis oraz certyfikat.



FENOMEN NEONTAGS
Do tej pory, jeśli cokolwiek świeciło na szyi naszego psa, to były to światełka na baterię. Rozwiązanie proponowane przez beLUmi to absolutna nowość na rynku. Zarówno ich biżuteria, jak i psie adresówki są stworzone ze specyficznych minerałów, które świecą po kontakcie z promieniami światła. Znacie to skądś? Świecenie po naświetleniu? Tak, powstawały już tego typu piłki do zabawy z psem po zmroku, ale po pierwsze - nie były one z naturalnych minerałów, a po drugie - nie były to adresówki!

PIERWSZE WRAŻENIE
» wymiary i waga: 3,6cm x 1,9cm x 0,6cm czyni adresówkę całkiem sporą kostką! Jednak jak na takie wymiary jest dosyć lekka (około 10g) i nie wisi niczym kamień u szyi. Dodatkowo, NeonTags w najbliższej przyszłości wprowadzenie nowego rozmiaru Mini!
» kolor: zamawiając białą adresówkę liczyłam na to, że będzie pasować do wszystkich akcesoriów i do białego psa. Zdziwiłam się, gdy kostka złapała trochę światła i rozświetliła się na... fioletowo! W efekcie w świetle dziennym adresówka jest różowawa - na pewno nie w 100% biała.
» grawer: trzeba przyznać, że jest naprawdę solidnie wykonany. Czarny tusz jest doskonale widoczny na jednolitym tle, a w dodatku został umieszczony we wgłębieniu, co z pewnością zabezpieczy go przed ścieraniem. Możliwy jest grawer dwustronny.
» okucia: obecnie do kostki dodawane są dwa, różnej średnicy kółka oraz trytytka. "Za moich czasów" było tylko jedno kółko, które w dodatku straciło już swój srebrny kolor. Dużo ciekawszy jednak jest wkręcony w kostkę uchwyt do adresówki. Zauważyłam, że u niektórych blogerów nie jest on wystarczająco dobrze przymocowany i się kręci. W naszej kostce nic takiego nie ma miejsca. Wszystko jest tam, gdzie powinno być!
» wodoodporność: nie ma mowy o nasiąkaniu materiału, a żeby wysuszyć adresówkę wystarczy przetrzeć ją ręcznikiem. Nie pływa.
» wytrzymałość: po prawie trzech miesiącach obijania się o różne krzaki adresówka nie ma ani jednej rysy, ani pęknięcia!


NO ALE ŚWIEEEECI?
To pytanie nurtuje wszystkich, którzy trafiają na NeonTags! Co to te luminofory? To świeci? Jakim cudem? Minerał? Ten taki co jest w ziemi? Co to za magia? Nie wiem, ale działa!

O czym należy wspomnieć pisząc o magicznych właściwościach kostki?
» kostka potrzebuje kilku do kilkunastu minut, by rozświetlić się w pełnej okazałości.
» naświetlanie się nie jest równomierne i kostka lepiej naświetla się po tej stronie, po której ma lepszy dostęp do światła. W efekcie druga strona (mp. ta od strony psa) świeci słabiej.
» w dzień kostka łapie światło cały czas bez specjalnego wysiłku naświetlania jej przed wyjściem z domu
» w nocy adresówka nie ma okazji łapać żadnego światła, więc należy naświetlić ją pod żarówką
» kostka gorzej naświetla się pod wpływem światła sztucznego (np. żarówka w zwykłej lampce). Właściwie, nie wiem, o co chodzi, ale moja pod wpływem lampki nie naświetla się niemalże w ogóle... Nie ma więc mowy o spacerze nocą z naświetloną kostką :(
» luminofory nie tracą swoich właściwości, mimo upływu czasu świecą na ten sam kolor i z tą samą intensywnością

CENA
Fajnie świeci, fajnie wygląda, przychodzi pora na zamówienie i... Cena każe nam przysiąść! Koszt jednej adresówki to aż 80zł. Nie jestem pewna czemu NeonTags zawdzięcza tak wysoką cenę. Produkcja tak nietypowych przedmiotów jest z pewnością kosztowna, jednak... brak konkurencji na rynku i nietypowość kostki także pozwala podnieść cenę.

Pewna jest też jedna rzecz - to zdecydowanie nie jest rozwiązanie dla psów gubiących adresówki! :)



DODATKOWO
» wiedzieliście, że klientowi przysługuje sześciomiesięczna gwarancja na wszystkie produkty beLUMI?
» materiał z jakiej wykonana jest adresówka przypomina lekki kamyk, dzięki czemu obijając się o inną zawieszkę (np. informacja o posiadaniu chipa) nic nie dzwoni i... nie irytuje :)
» adresówka jest tematem wielu zachwytów w komunikacji miejskiej. Wyobraźcie sobie sytuację, że wjeżdżacie autobusem w tunel, robi się ciemno, a u szyi Waszego psa dynda świecąca kostka! Mina współpasażerów - bezcenna!

GDZIE KUPIĆ?
Adresówkę NeonTags, jak i inne produkty firmy beLUMI możesz kupić w internetowym sklepie sklep.be-lumi.com.

19 komentarzy :

  1. Karolina od Niucha15 października 2015 16:20

    Świecąca adresówka, która w nocy będzie niewidoczna w psim futrze... A chyba o to chodzi? Kiepsko, mega kiepsko, że tak krótko świecą, nie wymagam żeby przez 2h waliła po oczach, ale choć na pół godzinki..

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie cena jest zabójcza, zdecydowanie wolę kupić metalowe trwałe adresówki za cenę trzykrotnie mniejszą, no i z tym świeceniem w nocy to mnie szokowałaś, myślałam że będzie o wiele lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wygląda, ale cena skutecznie mnie zniechęca (tak jak np. miedzianki) tym bardziej, że moje psy noszą adresówki rzadko, bo zawsze zapominam o nich :P. A co do ceny, właśnie weszłam na stronę sklepu i kostka biała jest przeceniona na 50zł (grawer z jednej strony) lub 60zł (z dwóch stron) :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niepokoi ten zaczep... nie pamiętam już gdzie, ale widywałam takie na innych przedmiotach i z tego, co pamiętam to łatwo się one odrywały, poza tym nie są spawane, a to przy bardziej dynamicznym psie nie jest dobrą opcją. Przy swoim rozmiarze i świeceniu tylko w jakichś specjalnych warunkach, a także mając na uwadze oferty innych firm, moim zdaniem byłyby to stracone pieniądze. Po zastanowieniu.. porównanie do kamyka przy psiej szyi też nie brzmi zbyt dobrze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widząc na ulicy psiaki z adresówkami nieproporcjonalnie dużymi do psiego ciała to pierwsze ci mi przychodzi do głowy. :)

      Usuń
  5. Uważam, że jak na taką jakość produktu (świecenie nie powala, trudności z naświetleniem sztucznym światłem), cena jest nieproporcjonalnie wysoka. Niby fajne, ale tak naprawdę to tylko bajer. Ani nie zwiększa bezpieczeństwa psa lepiej niż zwykła adresówka, a zwykłe światełko na baterie świeci mocniej od Neontags i jest zdecydowanie tańsze. Nie wiem, po co ktoś miałby kupować ten produkt sam z siebie, 80zł to śmiesznie wysoka kwota jak na taki drobiazg o bliżej nieokreślonej funkcjonalności. No, chyba że ktoś cierpi na nadmiar środków na koncie, to ok. Osobiście nie kupiłabym tego (za tę cenę).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogólnie fajny i nowatorski pomysł ale kiedy zobaczyłam po raz pierwszy cenę to mnie lekko zamurowało, dla mnie jak na taki "bajer" za wysoka :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy byłam całkiem mała, to często bawiłam się ozdobnymi kamyczkami do ogrodu, które szybko naświetlały się jakimkolwiek światłem i świeciły mocno na zielono (sposób działania podobny). Koszt? 25zł za 100 kamyczków. Wiem wiem, zaczep, grawer, wysyłka, budowanie firmy... ja jednak uważam, że to głównie cena odstrasza. Gdyby spuścili do 30-40zł to dlaczego nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł świetny, tylko z tego co piszesz wykonanie trochę kuleje.
    Niestety, ja się na NeonTags nie skuszę, bo cena jest po prostu zaporowa i nie kupię psu adresatki za 80zł po to, żeby mu jej nie założyć, bo ma talent do gubienia takowych. Podobnie, jak wspomniane wyżej Miedzianki - śliczne, ale cena kosmiczna.
    Natomiast ten zaczep kiedyś był przy zabawkowych breloczkach z jakimiś figurkami i bez problemu można to było wyjąć z środka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cóż, spóźniłam się z recenzją, byłaś pierwsza. :D (ja jeszcze jej nie kupiłam i nieco zmieniłam o niej zdanie)
    Adresówka robi ogromne wrażenie, ale nie kupiłabym jej, ponieważ najprawdopodobnie zaraz nie byłoby po niej śladu, gdyby zginęła w czeluściach wysokich traw. A szkoda byłoby ją stracić.
    Jednakże może kiedyś zdecyduję się na taki gadżet.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zaczęłam czytać pomyślałam "ale super, kupię mojemu". Jednak w miarę czytania recenzji mina mi rzedła. Adresówka świeci zdecydowanie za krótko! Kupując świecącą adresówkę chciałabym, żeby umożliwiała mi widzenie psa na wieczornym, dwu godzinnym spacerze. A cena po prostu mnie dobiła. Może (!) dałabym 40zł, ale na pewno nie 80!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena zaporowa, design doopy nie urywa, praktyczność słabizna... jak dla mnie kicha. Ktos chciał być fajny i mu nie wyszło ;)


    Pozdrawiamy!
    Śledź też pies

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się mega podobają te adresówki i jestem pewna, że niedługo sobie (sobie? :P) takową sprawię. Szkoda tylko, że nie naświetla się tak dobrze sztucznym światłem :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Adresówka jest bardzo ładna i kusi ale cena woow i to że w nocy nie świeci... a to jest najlepszy efekt :D
    Ciekawa, ale jednak nie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sam zamysł jest fajny, ale za tą cenę wolałabym zainwestować w świecącą obroże, którą widać znacznie bardziej niż kosteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak widzę wszyscy mają największe "ale" do ceny. I słusznie :-) Też, przez wgląd na jej cenę, na pewno się nie zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój komentarz chyba nie będzie zbyt oryginalny, ale napiszę to co myślę. Adresówka wygląda naprawdę świetnie, gwarancja na takie produkty to dla mnie nowość - wydaje mi się, że jakość tego produktu jest całkiem niezła.
    Jednak ta cena - przy moich dwóch psach, koszty zakupu byłyby zbyt wysokie, dlatego nadal skłaniam się ku zwykłej, metalowej adresówce.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a może masz żarówki LED w domu i dlatego nie możesz jej naświetlić?

    OdpowiedzUsuń
  18. W sumie gadżet naprawdę fajny, ale gdy doszłam do ceny... Zdecydowanie, 80 zł za adresówkę to za dużo. Mam nadzieję że spuszczą kiedyś cenę ;)

    OdpowiedzUsuń