17 listopada 2014 roku założyłam ziemniaczanego bloga. Miało to być miejsce, w którym mogłabym dzielić się zapiskami z zupełnych początków pracy z psem. Minęło 12 miesięcy i zmieniło się bardzo dużo rzeczy, zarówno w świecie wirtualnym, jak i rzeczywistym. Zdecydowanie największą nowością jest to jak bardzo zbliżyłyśmy się do siebie z Fibi. W obecnej chwili nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak mogłam żyć bez tak częstego i bliskiego kontaktu z moim Potejtem!
