100/100

24 lutego 2015


Tak, tak! Dzisiaj mija 100 dni odkąd założyłam bloga, a co za tym idzie - zaczęłam pracować z tym moim couch potato! Z tej okazji w niedzielę wybrałyśmy się do Puszczy Kampinoskiej... To miał być prawdziwy sprawdzian tego, czy w ogóle jakkolwiek ruszyłyśmy się do przodu, czy stałyśmy w tym samym miejscu do 100 dni temu. 



Zabrałam smaczki, zabawki, sprzęt foto oraz statyw i ruszyłyśmy z nadzieją, że nie ośmieszymy się przed resztą ekipy :) Fibi z całej spacerowej gromadki była najmniejsza. Spacerowały jeszcze 3 bordery i 3 spore mixy, więc tylko Fibi była taka krótkołapa. Istniało ryzyko, że nie podoła w połowie dystansu i trzeba będzie wracać do domu, że nie spodobają jej się nowe pieski, że nie będzie chciała biegać, że zwieje i nie wróci, że zostanie poturbowana przez 3x większe psy...

Ale zdecydowanie stanęła na wysokości zadania! Dla przypomnienia...

100 dni temu:
× spacery bez smyczy były marzeniem
× spacery z małymi psami były średnio komfortowe, a co dopiero z czworonogami wielkości borderów
× praca na dworze (komendy) kończyła się na uleganiu rozproszeniom
× próba szarpania się zabawkami na dworze kończyła się na niczym
× podobnie kończyło się z mizianiem

A teraz... Skomentuję to filmem z niedzielnego spaceru. Zobaczcie sami! ;)



Na filmie znajdziecie niezastąpionych...

Korso i Lara         Uzi           Lilou          Beryl            Dinohy


Co dalej? Nie mam zielonego pojęcia. Na pewno będziemy kontynuować sztuczki oraz spacery, bo nie sądzę, żebyśmy osiągnęły 100% swoich możliwości. Stać nas na więcej! Problem w tym, że do systematycznej pracy potrzebujemy motywacji. Do tej pory takim motorkiem był projekt 100/100, a teraz... Macie pomysł na coś podobnego? :)

Niebawem wystartujemy też z pierwszą recenzją, planujemy wzbogacić dział DIY. Mam nadzieję, że przy tym nie zabraknie mi tematów do normalnych postów, które do tej pory opisywały to jak nam idzie nasz projekt...

Ale mam dla Was coś jeszcze! Coś, czego z naszej spacerowej paczki brakowało tylko nam i coś, na czego brak niektórzy z Was narzekali w prywatnych wiadomościach. Coś, dzięki czemu szybciej dowiecie się o postach i coś, co... warto lajknąć!



A już na sam koniec mam do Was gorącą prośbę: ankieta! "Zajmie Wam tylko kilka minut", a mi pomoże ocenić, czy blog spełnia swoje funkcje. A przede wszystkim - wyznaczy dalszy kierunek.



A tak bawiła się cała zgraja, czyli klasyczny film ze spaceru! :)

17 komentarzy :

  1. Aaaa Fibi ma FanPage! :D Ale grzeczniaka z niej, ślicznie się słucha! Ankieta wypełniona!:>

    Pozdrawiamy, kundlowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na fajny filmik, a tu dwa nawet! :D Gratulacje postępów i powodzenia w dalszym rozwijaniu się :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż, tylko pogratulować ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielkie brawa i gratulacje ! ;) My nasze wyzwanie kończymy 10 marca i zobaczymy jak nam to wyjdzie. Filmik jest świetny ! W sumie obydwa filmiki są super :)

    goldenszastek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra robota, Fibi cała aż promienieje :) Bardzo fajnie wychodzą Wam sztuczki, może zagłębicie się w to bardziej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością, chociaż każda sztuczka to otwieranie przed Fibi drzwi z wielką niewiadomą, wobec której nie wie jak ma się zachowywać, więc każda sztuczka zajmuje nam 5 razy więcej czasu do nauki niż "pospolitym" uczniom :D Ale brniemy teraz przez turlanie i obroty - nie mam pomysłu co dalej? :D

      Usuń
    2. Ooo, będzie ciężko :D Fibi to pies który raczej nie skacze :D Ale 100 dni temu hasanie bez smyczy też wydawało mi się niewykonalne.... :>
      Póki co jednak skupmy się na obrocikach hahaha :D

      Usuń
  6. Fanpage polubiony, ankieta wypełniona. Zadanie wykonane.
    Ale Fibi była brudna... ale skąd ja to znam niskie podwozie = częste mycie i czarny pies do połowy. Gratulujemy postępów i oby tak dalej, widać że dużo osiągnełyście.
    Pozdrowienia K&F

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak widać jak się chce to można. Super :).
    Wiesz, u nas właśnie jest ten problem ze spacerami. Martwi mnie to, że mój pies który potrzebuje biegania luzem, spędza większość czasu na smyczy. Pracujemy nad tym tak naprawdę ciągle nieprzerwanie od zawsze, a ostatnio przez przeprowadzkę i brak pustego lasu (tzn rok temu) zaczęło mi na tym zależeć jeszcze bardziej. Może faktycznie jest to nierealne. Byliśmy już nawet w Łodzi żeby skonsultować się z kolejnym trenerem i juz powoli brakuje mi sił. Tak jak chciał uciekać do wszystkiego tak nadal to robi. Ale dobrze że chociaż Wam się udało :).
    Ps. Dziękuję za pomoc w nauce trzymania, myślę że to znacząco u nas pomogło i w końcu trzymanie czegoś w pyszczku nie jest złe! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wrażenie, że Fibi była trochę osamotniona.Niby biegała z innymi psami,ale one się bawiły razem a ona tak jakby ganiała za nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, to prawda. Sama jeszcze nie potrafi zachęcać do zabawy, a jak już taki border pacnie ją łapą, to się peszy. Będziemy pracować z małymi psami by opanować sztukę zabawy. Małymi kroczkami dojdziemy do perfekcji! I tak sukces, że się w tak dużym towarzystwie czuje komfortowo. :)

      Usuń
  9. Mam takie pytanie.. Moj pies rasy shih tzu jest czasem łagodny, a czasem agresywny. Kiedy dam mu zabawkę i próbuję się z nim bawic, gryzie, warczy.. Czasami biore go na ręce to jest szczęsliwy, a czasem robi się nagle agresywny. :( Poradziłabyś mi coś?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem behawiorystą, ani wróżką, nie zgadnę na odległość co mogło pójść nie tak :) Zastanowiłabym się tylko nad tym, czy psu ktoś nie próbuje zabierać zabawki na siłę i czy pies jej po prostu nie broni. Tak czy siak, popracowałabym nad przekonaniem psa, że to, że dotykasz zabawki nie jest niczym złym. Przydatne może być "zostaw", ale w pozytywnym sensie - "zostaw" jako przerwa, nie jako "oddaj mi to, już tego nie dostaniesz". To powinno nauczyć psa, że zabawkę można na chwilę odstawić i nic się z nią nie stanie. Proponuję też zacząć od zabawek, na które Twój pies się nie nakręca, którymi się mniej interesuje. Z tymi, które bardzo lubi może być większy problem. :) No i przede wszystkim nagradzać za prawidłowe zachowanie! :)

      W kwestii brania na ręce nie pomogę. Myślę, że "humorki" Twojego psa są od czegoś zależne, ale tak jak mówiłam, nie jestem wróżką i tego nie zgadnę. To musiałby ktoś zobaczyć "na żywo" :)

      Powodzenia!

      Usuń
  10. Pięknie! Widać, że praca się opłaca i daje efekty. Życzę Wam dalszego rozwoju. :)

    OdpowiedzUsuń