Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa na dworze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa na dworze. Pokaż wszystkie posty

Spacer z Huayrą [ZDJĘCIA + FILM]

25 listopada 2015

Wybrałyśmy się dziś na spacer z największą jak dotychczas psią przyjaciółką! Jak 30cm wzrostu dogadało się z 70cm? :)

Wykryto śladowe ilości mózgu
[DOG GAMES SPRING & SPACER]

30 kwietnia 2015


Zeszły weekend (26-27/04) był dla nas naprawdę emocjonujący! Całe dwa dni spędziłam na zawodach, a drugiego dnia dołączyła do mnie Fibi. Jakby nam było mało wrażeń, 29/04 wybrałyśmy się na spacer z naszą psią-psiółą Lilou. Obydwa wypady były sprawdzianem dla Fibi. Jak wypadła? Zacznijmy od...

100/100

24 lutego 2015


Tak, tak! Dzisiaj mija 100 dni odkąd założyłam bloga, a co za tym idzie - zaczęłam pracować z tym moim couch potato! Z tej okazji w niedzielę wybrałyśmy się do Puszczy Kampinoskiej... To miał być prawdziwy sprawdzian tego, czy w ogóle jakkolwiek ruszyłyśmy się do przodu, czy stałyśmy w tym samym miejscu do 100 dni temu. 

20/100 - jak giną małe białe pieski

07 grudnia 2014


Grudzień mamy! Czas zakupowego szaleństwa, czas pieczenia, przesiadywania długich godzin przy wigilijnym stole, czas zerkania na wagę i załamywania rąk nad cyfrą z przodu, ale nade wszystko - czas obsypywania bliskich upominkami! Fibi nie musiała wypatrywać pierwszej gwiazdki, bo pierwszy świąteczny prezent dostała już dziś. Wybrałyśmy się sprawdzić, ile nieogarnięty westie ma wspólnego z hopsaniem przez tyczki.

10/100 - ogromny krok dla terriera

27 listopada 2014

W końcu słońce! Do Warszawy zawitało całe półtora dnia zawiniętych w dobrą pogodę... Być może to pchnęło nas do przodu. Niedziela i poniedziałek były dwoma dniami, które na dobre zapadną mi w pamięć. Po raz pierwszy od 5 lat spuściłam psa ze smyczy. Co więcej, ten pies wcale nie miał w zamiarach zwiewać ode mnie póki miał na to szanse, a zwyczajnie podążał za mną, co do niedawna nawet na smyczy było ciężkie do osiągnięcia! 

Zaczynam się bać. Mamy raptem 10 dni za sobą, a ostatni weekend przyniósł takie zmiany, że jeśli tak dalej pójdzie, pod koniec wyzwania nie będziemy wiedziały co ze sobą zrobić! Fibi wszystko łapie błyskawicznie. No, może oprócz sztuczek, bo do nich brak jej cierpliwości... ale pracujemy nad tym! ;)

W ciągu kilku ostatnich dni Fibi utwierdziła mnie w przekonaniu, że to ze mną, a nie z nią jest problem. Nagle okazuje się, że możemy się bawić i żyć ze sobą, a nie obok siebie. Wystarczyło paręnaście dni, okrzykniętych niemożliwymi do nadejścia od 5 lat... ;)


5/100 - niespodzianka!

21 listopada 2014

Czy tylko nam ostatnie pięć dni upłynęło pod znakiem deszczowej, zniechęcającej do wszystkiego pogody? Nie dało się nawet wyjść na dłuższy spacer, żeby parę razy zachęcić psa do zabawy. Powroty do domu oznaczały ciągnący się za nami ślad błota. Niskie temperatury sprawiają, że zamiast spacerować, jak najszybciej biegniemy do domu, tym bardziej, że obydwie jesteśmy ciepłolubne. Pies sam po załatwieniu najważniejszych potrzeb truchta do domu, wobec tego albo ćwiczymy mało, albo w domu to, co ćwiczyć możemy. Pogoda zdaje się mówić nie pójdzie ci wcale tak łatwo z tą setką, o nie! ;)